Dziś nie było zdjęć, dziś odwiedziłyśmy chorą Wandzię, żeby podtrzymać ją na duchu. Jeszcze nie do końca wiadomo, co jej dolega. Są różne tragiczne podejrzenia. Jesteśmy pełne nadziei, że Wandulka się wyliże z choroby. Jeremika była bardzo grzeczna i nie przeszkadzała, podczas, gdy ludzie starali się Wanduszkę zbadać i uspokoić. Trzymamy kciuki !
Od Jeremiki, Zulusa, naszych czworonożnych przyjaciół, tych, których mamy w sercu i pamięci. Mocno trzymamy kciuki za Wandzię. Dla niej nasze wszystkie życzenia noworoczne. Trzymaj się maleńka. Kitka jeszcze może poczekać.