Drugi dzień treningów, znów w Rudawach ale od strony Kowarskiego Grzbietu i w okolicach przełęczy Okraj, od której dzieliła nas chwila ale deszcz się zapowiadał .... Przeszliśmy ok 10 km pięknym lasem z pięknymi widokami. W dole płynęła Malina, nad nią kazalnica a u podnóża leśniczówka Jedlinki. Na szlaku można było przytulić się do śniegu, umyć nogi, pohasać po bagienku i wygrzać w słonku. Cudownie :) A woda z kaskad Pluszcza jaka pyszna !
niedziela, 4 kwietnia 2010
Krzaczyna - Jedlinka - Kazalnica
Drugi dzień treningów, znów w Rudawach ale od strony Kowarskiego Grzbietu i w okolicach przełęczy Okraj, od której dzieliła nas chwila ale deszcz się zapowiadał .... Przeszliśmy ok 10 km pięknym lasem z pięknymi widokami. W dole płynęła Malina, nad nią kazalnica a u podnóża leśniczówka Jedlinki. Na szlaku można było przytulić się do śniegu, umyć nogi, pohasać po bagienku i wygrzać w słonku. Cudownie :) A woda z kaskad Pluszcza jaka pyszna !
sobota, 3 kwietnia 2010
Wołek - Rudawy Jeremickie
W ramach
piątek, 2 kwietnia 2010
Patyk
czwartek, 1 kwietnia 2010
Moki, Gostar, owce i konie
Subskrybuj:
Posty (Atom)