sobota, 11 września 2010

Znów w Izerach :)















Kto by
przewidział, że dziś trafię na Rozdroże Izerskie. A jednak :) Była kąpiel i żaba była i nawet żmija zygzakowata ale tak nas wystraszyła, że nie mamy zdjęcia. Co dziwne żmija wystraszyła się też nas, pewnie była młoda jak mówi jeden znawca, bo zwiała zamiast kąsnąć. Jeszcze bliżej kopalni Stanisław. Kiedyś muszę tam dotrzeć ! Dużo ciekawych grzybów rośnie w Izerach...







piątek, 10 września 2010

W cieniu wielkiego grzyba





Cóż ja, kiedy w lesie rosną grzyby giganty na których owoc dębowy jest mały jak palec mały ! Zbierałam dziś promienie słońca, bo w lesie czuć już jesienią i nie wiadomo ile takich pięknych dni jeszcze w tym roku przed nami. Znalazłam wałki słomy jeszcze rolnik ich nie zebrał ! Może spotkam jeszcze traktor w polu :) Czuję, że ta jesień będzie piękna !






czwartek, 9 września 2010

Spacerowe portrety















































W polach dziś pusto. Samotny traktor ciągnął przyczepkę z drewnem i cała okolica była dla nas. Obrodziło za to w kałuże i błota przyniosłam sporo :) Dziś pozowałam w kwiatach, w gryce i w biegu, i na kamieniu. Nie jestem taką znów ostatnią Cardiganną ! Jeszcze tylko buraki, kukurydza i gryka i można pomyśleć o zimie :)

środa, 8 września 2010

Fascynacja rolnictwem- c.d.

Moje zamiłowanie do rolnictwa wzrasta. Fascynuje mnie mnogość maszyn, które pracują w polu. Wczoraj zdjęć nie było i nie udokumentowana została maszyna, która toczy wałki ze słomy. Dziś te wałki kolejna maszyna wkładała na wóz. Inny wóz wywoził kostki słomy, były też krowy za ulicą. Rolnicy, którzy pracowali dziś w polu troszkę byli zaskoczeni moją obecnością na ściernisku. Ale poznali we mnie wiejskiego pieska i pozdrowili nam dziarskim wiejskim dzień dobry. Ach ciężka praca w polu trwa, kiedy ja odpoczywam na kanapie.