Tygrysek, piękny pręgowany szczen
iak. Kim są jego rodzice? Bokser, American staffordshire terrier, Dog niemiecki ? To piękne dziecię nie dość, że wygląda wspaniale i zapowiada się na cudnego psa to jeszcze ma idealny charakter. Jest
uległy, szybko się uczy, potrafi chodzić na smyczy, nie
awanturuje się, radzi sobie doskonale między innymi psami. Cieszą go spacery, zachwycony jest ludźmi, tuli się i czeka na pie
szczoty. Czeka w boksie nr 1 w
schronisku w Jeleniej Górze, płacze na widok odwiedzających, czeka na swój dom. Bardzo czeka. Pies dla kogoś, kto lubi spacery, od psa oczekuje radości i współpracy. Tygrysek marnuje się w schronisku. Pomóżcie w znalezieniu domu dla tego wesołego i pięknego szczeniaka !

Cukier poddany wysokiej temperaturze uczuć zamienia się w karmel. Mój Karmel służy ozdabianiu świata. Karmel to
też Góra Zeusa i miejsce święte wielu religii, gdzie odkryto ślady przebywania
neandertalczyków i Homo Sapiens. Symbol dobroci i
obfitości. Góra nieduża, 546 m n.p.m. a jakże ważna. Jare
mka też jest nieduża :) oczywiście w sensie wzrostu. Dobroć i obfitość... udowodniła w zeszłym roku. Moja karmelkowa Jaremka w złotku
słonku jest jak klejnocik, co usiedzieć nie potrafi. Wytrwale sprawdza, która trawa, które wyschnięte ziele
najbardziej jest w jej kolorze. Mój słodki Karmelek, przyklejony do mnie a ja do niej jak cukierek w dłoni dziecka :) Nawet wichura nas od siebie nie oderwie. A co ta wichura
na przyniesie ? Może wreszcie śnieg? Chociaż wszystkie
prognozy mówią, że śnieg gdzieś zaginął! Ledwo się w górach trzyma
i wcale nie jest tam puc
hową pierzynką. W Jakuszycach psie zaprzęgi trenują, łapki psie walczą z ostrym zmarzniętym podłożem. A dla
nas łąki
złote, miękkie i mchy w lesie. Piękne ale jesienne a przecież zi
ma jest według kalendarz
a. Może by tak zakon karmelitów w pustelniach swych o białą zimę by modlitwy do nie
ba zanosił ? Zwłaszcza, że zimowe futro już całkiem gotowe! Poczekamy :) A jeśli zimy nie będzie to nic, przecież nie wszyscy mają ciepły dom i nie wszyscy cieszą się z mrozu. Taki sobie na przykład Puszkin, Klemens, Dem
on, Tygrysek, Pierwszak, Jacek, FoxPon.... albo Hesia, Fufa, Babcia, Kelly i cała reszta mieszkańców schroniska w Jeleniej Górze, im zima nie służy, póki siedzą w klatkach. To dla
nich świeciło dziś s
łońce. Oby wytrwało do soboty :) Karmelkowa Jaremka nawet bez śniegu cieszy się światem :) karmelkowym dzisiaj jak ona i pięknym jak zawsze.
Coś się temu 2012 rokowi pomieszało, za
miast zacząć śniegiem, zawieją, sankami i bałwankiem, debiutuje wiosną. Wieje halny, ciepły i niepokojący. Jak to przy
halnym wszyscy lekko zdezorientowani, w
yczekują, co przyniesie. W polach
galopująca wegetacja, wszystko rośnie, zieleni się. Sarny zadowolone, wyjadają co najlepsze. Na drzewach
pączki, takie bez nadzienia,
regularna wiosna. A nam się marzy zima trzaskająca mrozem i śnieg po czubki uszu ! Jedyny plus to to,
że się można kąpać w strumyku inie grozi to zapaleniem płuc. Zw
inąć się w liściach w rogalik
i wyglądać jak śpiący lis. Na horyzoncie Gór
y Kaczawskie, bezśnieżne, też jakby wiosenne. Zaczynamy już ćwiczyć do dogtrekkingu, ostre podejścia i strome zejścia. Rozgrzewamy mięśnie, wzmacniamy stawy. Spacerowicze myślą, że Jaremka to tłuścioszek :) gdyby mieli okazję jej dotknąć, wiedzieliby, że to dw
a lata leśnej i śniegowej siłowni :) Żadna stromizna jej nie zatrzyma ! A co się jeszcze dzi
siaj działo? Jaremka odwiedziła lecznicę Ostoja, dostała szczepionkę do nosa, na kaszel kennelowy. Ciekawe co nam przyniesie ten dziwny rok, k
tóry zaczyna się od wiosny? Z pewnością kilogramy błota zaniesione ze spacerów do domu :) Z istotnych wiadomości: PILS z Domu Polanki, synek Jaremki, który bardzo przypomina mamę jest na sprzedaż, czeka na właścicieli, którzy nie szukają psa do hodowli, szczegóły na stronie.
Witaj Nowy Roku ! Obwieszczony
w środku nocy hukiem fajerwerków i zbiorową euforią :) Przyszedł, nieunikniony, Nowy Rok, pisany wielką literą, nie wiedzi
eć czemu, może że jak co roku oczekiwania wi
elkie i wielkie życzenia noworoczne ? H
uk z pewnością był wielki na powitanie. Potem przyszedł Nowy Ranek, pierwszy w Nowym Roku, po Nowym Śniadaniu poszliśmy na Nowy Spacer po nieNowej Olszynie ;);) Padał n
a nas Nowy Deszcz, Nowy Wiatr wiał a widoki i kałuże były jeszcze staroroczne. Ni
e wszystko jest przecież nowe w Nowym Roku. Nowe Kalosze i Nowa
Czapka w całkiem Nowym Kolorze Nowego Roku. S
owia Chata w Olszynie całkiem odwrotnie, stara. Najdziwniejsza
wieża w Nowym Roku i aż żal, że taka to ruina. To m
iejsce pamięta swoje Sylwestrowe dni lat świetności. Dzisiaj wygląda jak wygląd
a. Był jeszcze las, tory w tą i w tamtą stronę, ulubiony kadr na moście kolejowym... Nowe Miejsca, Nowe Wrażen
ia. Nowa Niedziela Nowego Roku, spokój i cisza na ulicach, sennie, trochę szaro, trochę buro, trochę dziwnie.
Jaki będzie ten rok? Nawet Wawrzynek nie wie, chociaż Wawrzynek wie dużo. Któremu to Wawrzynkowi dziękujemy bardzo za tą Nową Podróż po gminie Olszyna.