piątek, 1 marca 2013

Baltazar Semper Fidelis (unique)




Pierwsze spotkanie Kani z Baltazarem. Kania lubi, Baltazar lekko zawstydzony :) Naj Baltuś, najukochańszy, najweselszy, najpiękniejszy, najnasz bulterier jakiego znamy. 

Biała, wesoła słodycz with speedy tail ! No po prostu BaliBalBull całuśny błazen, idealny na niemałe smuteczki i takie tam różne zmartwienia. Dogoterapeuta. Jakie to smuteczki ja się pytam? 
 

No powiedz, nie chcesz? Nie mów, popatrz ja Cię kocham bezwzględnie za te smakołyki, które mi przynosisz i bez nich też Cię kocham, jak mnie głaskasz i całujesz to chwilami przyznam szczerze kocham Cię nawet bardziej. 
 
Przecież znamy się już tyle lat, ja Cię znam od prawie zawsze.  Czuję, czuję, że coś ukrywasz…w dłoni, coś pysznego, coś dla mnie, siad, leżeć, podaj łapę, zrobię wszystko, tylko daj, ooo uśmiechasz się… dam Ci całus albo dwa… I co się martwisz, ucho Ci odgryźć ? Żartowałem to tylko zabawa, Ty ją znasz, bo znasz mnie od niemal zawsze. 


 Asteroida przeleciał koło Ziemi, ktoś pytał,  if it possible to be prepared for the end of the world?  
Ja się najadłem, napiłem, wybawiłem na tą okoliczność. Aaaa end of the (word)… E tam :) Nie MY, tak MY, no tak MY i co? Who cares ? I do, keep smiling! Zawsze Ach Cię Kocham. I to wcale nie jest naiwne kochać tego psa. Semper fi ! 


Bo ten pies, ten Baltazar nie zawaha się nigdy użyć swojej miłości. he won't leave us ever :)A kto jeszcze z nami był i śmiał się do rozpuku? Agula i generał Kamyczek a właściwie generał Kajecik. Baltazar na to puszcza oko. Pierwsze spotkanie Kani z Baltoldem za nami, efekt jak widać. Zanosi się na przyjaźń, a prawdziwych przyjaciół poznaje się po uśmiechu. Oto nasz ukochany Baltusiek, wyjątkowy bulterier, jedyny w swoim rodzaju i Semper fi!  

niedziela, 24 lutego 2013

Jaremka w śniegowej biżuterii




Niezmienny hit zimowej mody, śniegowe korale. Trzeba się nieźle nachodzić w głębokim śniegu, żeby je zdobyć. 
Śniegowe karaty, zdobnisie. Snow jewelery, necklace from love. Z dumą noszone na kołnierzu, w pachwinach, na brzuchu… Przyniesione do domu zamieniają się w smaczną kałużę wspomnień naszych ścieżek. Nawet Zulus chętnie się poi, kocina nasza kochana smakuje co Jaremka ze spaceru przyniosła.
 Zanim przyniosła to się radośnie wytarzała w śniegu, póki jest, bo mówią, że odwilż nam ten śnieg zabierze. Snow madness, love madness, it is madness, it is love (word) Tak się kochać… w śniegu… bezwstydnie. Love is in the snow ! CoolHand maximum love. Tak właśnie, bo jak kochać to na całego :) A w zamian korale się ma i nie tylko !

śnieżne szaleństwo / snow madness




Super taran śnieżny, turbo Jaremka, napęd na cztery łapy, serce wysokoprężne o dużych prędkościach obrotowych, doskonała szybkobieżność w trudnych warunkach.

 


Zintegrowany system naprowadzania na ścieżki i system kontroli trakcji. Nielimitowana głębokość brodzenia i możliwość podbiegu. Automatyczna skrzynia pędu.

Niskie zawieszenie, wielka ambicja. 

High-natural. 
Nieduże zużycie paliwa, tankowanie 2 razy dziennie.

Może to śnieżna amfibia, czterośrubowa, na podwoziu pazurkowym.


Dynamite power, snow digger. Digger (word) dig dig dig with snow on face. Super engine extra power. Dig dig dig, hard forward.

 
A to wszystko, bo ten śnieg wciąż pada i pada, zasypał cały las. 

Nasz las, bo ten las jest nasz od kiedy widzimy ścieżki, mimo, że zasypane i nikt ich przed nami nie przetarł.   
 

Jaremka ma w łapkach mapę tego lasu. Beztrosko goni, bo droga zapisana. Tu się nie zgubię, choćby mnie sarna pociągnęła daleko. Zawsze znajdę drogę do ścieżki.

Poza tym Earth is round.




Wracając do sedna, są takie psy i tacy bywają ludzie, którzy na widok zaspy do pokonania czują ogromną radość.

 

Gdyby Jaremka mogła otworzyć własną działalność to pewnie z radością by odśnieżała dróżki. Z pasją i satysfakcją, nie zapominając o osobistej przyjemności :) Mały, niezmordowany śnieżny taran.

 Who loves U bejb? Me (word)  

sobota, 23 lutego 2013

Snow patrol




Trzeci to już dzień śnieży, czy czwarty, śnieg pada, atrakcyjnie, w różnych stylach. Nieustanny teatr tańca płatków śniegu za oknem. 
Płatki duże leniwe, wirujące, w podmuchach, płatki małe, szybkie, spieszące się zgodnie z grawitacją. Płatki, kolumny, igły, grudki, płytki, sześcioramienne, bezramienne. Każdy inny, każdy wyjątkowy i niepowtarzalny, zupełnie jak nie tylko śnieg. Dziś w menu puch świeży. Rarytas dla doświadczonych narciarzy i Jaremki.  
Snow snow snow, snow fluff, we love snow too! Snow we love less than man from snow land. Snowman from cave.

The Snow that never drifts -- by Emily Dickinson
The Snow that never drifts --
The transient, fragrant snow
That comes a single time a Year
Is softly driving now

So thorough in the Tree
At night beneath the star
That it was February's Foot
Experience would swear
(…)

Two drifters off to see the snow :) such a lot of snow to see :)
Były z nami te same sarny, patrzyły na nas, chyba lekko zmęczone głębokim śniegiem, odkładały ucieczkę. MajLo zrozumiała. Kochana MajLo. Lepiej cieszyć się śniegiem, póki jest. 
Sarny są tu zawsze :) 
 
Nie ma przecież nic przyjemniejszego od pływania, w śniegu. 
Tworzyć tunele, wyrzucać puch przed siebie, śnieg po uszy. Nigdy dość ! Ooooo i jest zrzut, z drzewa nie z głowy, wywąchać, wyłowić, wspiąć się z nim i poprosić, no rzuć, rzuć, żebym mogła znów go z tej bieli uratować.  
I jeszcze raz i znów. Do You know land with more snow? Take me there ! Take me, show me,  amaze me, happy me make Znów Albo Ciągle Koniecznie. North Pole.
Tymczasem wciąż śnieży, zapowiada się puchaty śniegiem weekend. MY chcemy jeszcze więcej. 
Jaremce śniegu zawsze mało :) 
I znów dylemat, zdrowieć pod kocykiem, 
czy zabrnąć gdzieś w śniegu za daleko od zdrowia? 

Oh it’s what You do to me…. (word)