Od dwóch dni, codziennie o godz. 16 z minutami, w programie naszych spacerów jest ulewa :) Drugi raz przemokłyśmy do suchej nitki ! Na szczęście jest wyjątkowo ciepło i nie chorujemy. Chociaż od tego deszczu aż mi się w głowie kręci ;) Na wszelki wypadek wpadłam na rosołek do babci a jutro na śniadanie będzie pyszna wołowa zupka ! A dziś znów byłam wolniejsza od sarny i chmury zjadły góry!
wtorek, 24 sierpnia 2010
Water, water everywhere
Od dwóch dni, codziennie o godz. 16 z minutami, w programie naszych spacerów jest ulewa :) Drugi raz przemokłyśmy do suchej nitki ! Na szczęście jest wyjątkowo ciepło i nie chorujemy. Chociaż od tego deszczu aż mi się w głowie kręci ;) Na wszelki wypadek wpadłam na rosołek do babci a jutro na śniadanie będzie pyszna wołowa zupka ! A dziś znów byłam wolniejsza od sarny i chmury zjadły góry!
poniedziałek, 23 sierpnia 2010
Lubiatowskie wakacje
Zagadka białego grzyba !
Z pomocą przyszedł Pan Czesław Narkiewicz z Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze, który zapytany o naszego białego grzyba napisał: "to młody owocnik pochwiaka jedwabnikowego Volvariella bombycina. Młode kapelusze są bardzo charakterystyczne, pokryte gęstymi kosmkami (jak na zdjęciu), więc na pewno to będzie ten gatunek". Grzyb ten został wpisany do Czerwonej Księgi Gatunków Zagrożonych i określony jako RZADKI.
niedziela, 22 sierpnia 2010
Niedzielne grzybobranie między Borowicami a Przesieką trwało aż 3 godziny. Tak się wszystkim spodobał las i zbieranie grzybów. To drugie mnie dziwi ale ludzie widać mają ja
Subskrybuj:
Posty (Atom)