niedziela, 19 grudnia 2010

Cała prawda...


... o tym, kto pisze tego bloga :)

Ślisko


Słońce przygrzało, mrozik chwycił i zrobiło się ślisko, że trudno było ustać na nogach ! Zaliczyłam dwa upadki ;) I jedną szaloną butelkę :)

sobota, 18 grudnia 2010

Śnieżne solarium


Późną jesienią takie słoneczne dni jak dziś są niespodzianką. Co tam przeziębienie, trzeba się opalać, zwłaszcza, że Sylwester tuż tuż... Moja kocia koleżanka Wandzia troszkę zachorowała, odwiedziłam ją dziś i podtrzymywałam na duchu kiedy kłuto ją w kark. Piękna pogoda, cudowny dzień, aż język wypada z pyszczka :)




U ptaków

W sobotni poranek odwiedziłam ptactwo rzeczne, kaczki i łabędzie. Interesujące towarzystwo, bardzo ruchliwe i niespokojne. Całkiem jak ja. Dziś odbyło się zapoznanie z daleka, bo trudno było znaleźć pod śniegiem granicę Bobru i lądu.