niedziela, 23 stycznia 2011

Cardigany poszły w las


Pogoda dziś jak z bieguna. Wiatr, śnieg, trudne warunki dla fotoreportera, który zwykle towarzyszy moim spacerom. Najlepiej w taką pogodę schować się między drzewami. A gdzie najwięcej drzew? w naszym pierwotnym lesie pod Dziwiszowem :) Coś po tym lesie zawsze chodzi i nastawia moje uszy, coś trochę nas straszy a trochę kusi... A na stres najlepszy bieg :) Po kukurydzianym polu !












sobota, 22 stycznia 2011

Śnieg, Słońce. Super


I znów mamy zimę :) Można zgłupieć od tych zmian :) Ale mnie ta ostatnia bardzo cieszy ! Spod śniegu wyrosły dziwne kopczyki, nie ufam im... Sarny zostawiłam w spokoju, i tak mają ciężko. Zaskoczyli mnie zimowi rowerowcy ! Oszczekałam :) Odwiedziłam konie w Dziwiszowie, chciały mnie poznać bliżej ale zwiałam. Są za duże na wspólną zabawę. Był też lis brykający w śniegu ale zwiał szybciej niż myślałam, więc nie wiem któż zacz :)











piątek, 21 stycznia 2011

środa, 19 stycznia 2011