
Hurra Hurra, nasza Misia wraca już w niedzielę do domu! wraca z urlopu macierzyńskiego ! Z tej okazji ocieplono i pomalowano nasz wielki dom. Budują nowe wejście ! Bo dla naszej Jeremini wszystko co najlepsze ! 
Kiedy nikt nie widzi kończy się wojna o miskę. Siadamy na kanapie i gadamy o tym, co kto widział, gdzie był
i dokąd się wybiera jutro.

Zmierzch postanawia zapadać wcześniej od jutra. Słońce planuje chodzić wcześniej na drugą półkulę. DJ zdecydował nie ustawać w biegu. Biegał tu i skakał tam, zajęty
światem beztrosko jak na
szczeniaka prz
ystało. Tu
powąchał na zostawił swój zapach... przez głowę mu nie przeszło, że jesień zapukała. Pierwsza w jego życiu jesień i całkiem nowe zapachy, które przyniesie. A przecież pola się żółcą i zielenią. A co to takiego ta jesie
ń? Może to ta żółta rurka, która zachęca do szaleństw?
Taka oto rurka potrafi nieźle wybawić i zmęczyć i ty
le z niej radości, z tej takiej oto polnej rurki. Dla dziwiszowskich koni a przede wszystkim Wojtusia zostawiliśmy śniadanie, marchewki i s
uchy chleb i bułki od
doktora. Na pastwisku ich nie było, szkoda... Jedną bułeczkę ukradł DJ, bo przecież sarny też muszą jeść. Jeśli ktokolwiek rozum
ie ten DJa plan :) A panią naszła smutna refleksja, że niektórzy odchodzą z latem i już nie wrócą. W
brew pozorom ta DJowa radość z życia jest całkiem na miejscu!A DJ biega tak szybko, że czasem trudno go rozpoznać na zdjęciu :)

DJ spotkał dziś: nowego
kolegę w lecznicy Ostoja, z którym pobawił się bez kłótni, krowę
spotkał tą samą, tym razem bliżej ale jeszcze nie z bliska. Chwilę przed t
ym wszedł na wagę, stwierdził, że nie przytył i nie schu
dł, zajrzał pod mikroskop, pogadał z weterynarzem i pognał w koniczynę. Szalał jak zając. Oscary czekają !
A na koniec dnia DJ przyjął miłych gości, którzy przynieśli smakoł
yki i morze pieszczot i zabaw
. Ciocia Agula i wujek Maniek z pewnością warci są zapamiętania. Wygłupy, skoki, całuski i poważne rozmowy o życiu. Goście przynieśli intrygujący zapach i dużo wrażeń. Wieczór był wesoły. Teraz sobie DJ ten wieczór odsypia i analizuje bogactwo środy. Tak właśnie minął jeden z ostatnich dzień lata.