czwartek, 4 sierpnia 2011
54: faza rogalik z arbuzem albo wąż, który połknął słonia
środa, 3 sierpnia 2011
Ciocia Agula i pyszna zielona butelka!
wtorek, 2 sierpnia 2011
52 i rocznica !

Rok ma 52 tygodnie a jeśli pomnożę je przez 2 to wyjdzie liczba tygodni, które spędziłam z moją współpanią w Jeleniej Górze. Nasze wspólne 2 lata bogate w wydarzenia, miejsca, przeżycia i ludzi. 104 tygodnie oswajania miasta, 24 miesiące
spacerów i wycieczek, 730 dni przytulania, razem przespanych
nocy, 17 520 godzin oddychania tym samym powietrzem, 1 051 200 minut troski o moje dobre samopoczucie i zdrowie, poświęcanej mi uwagi, 63.072 000 sekund bycia kochanym i jedynym psim przyjacielem. A tyle jeszcze sekund przed nami. I tylko 52 dni
ciąży, niewiele a tak dużo. 52 jak talia kart, wciąż owiana tajemnicą.W kalendarzu Majów ta sama data pojawiała się co 52 lata - 52 poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Tatuś
Otóż i on, sprawca mojego wielkiego brzuszka, Bernik, zdobywca czerwonej szarfy psa nad
psy i najbardziej uroczy Mr. Burnie na świecie ! A ile ma tytułów to można sobie poczytać na stronie . Bo ileż można o własnym brzuchu pisać ? No
ile ? Do znudzenia ! A na marginesie, dzień dziś był dziwny i dla Berninia i tutaj też, ale jutro będzie lepiej :) a dzieci nic sobie z tego nie robią i rosną...
Subskrybuj:
Posty (Atom)