wtorek, 7 września 2010

nasza banda





Założyliśmy Gang, wciągnęłam do gangu Zulusa i jego nowy domek. Jesteśmy niebezpiecznie kochani!

poniedziałek, 6 września 2010

w polach same nowości

Każde wyjście w pole to nowa maszyna. Ta dzisiaj robiła kostki ze słomy. Pilnował jej czarny pies wiejski i baba z widłami. To musi być cenna maszyna. Ja zaczynam zrzucać sierść jak drzewa liście na jesień. Z całą odpowiedzialnością mogę potwierdzić, że robię zdrową kupę ;););) Chcę mieć za męża rolnika!
A i jeszcze jedno. Na spacerze czasem spotyka się zwierzęta niepokojące....

niedziela, 5 września 2010

Izerska niedziela

Niedzielna wycieczka na Orle, z rodziną, w słońcu. Zimno już w górach, wieje chłodem i czuć śnieg. Dostałyśmy upomnienie od Strażnika Porucznika, bo biegałam luzem, oszczekałam kilka psów.... i spotkałam całą zgraję pasterskich brytyjskich kuzynów. Kiara, Bessi, Orik, i inni oraz Mariola :) co za miłe spotkanie! Był też zestresowany ogier, widać konie też mają stracha jak ja.





sobota, 4 września 2010

sobota pracująca, a ja lecę


Niby sobota a pani poszła do pracy. podobno na poczet jakiegoś wyjątkowo atrakcyjnego weekendu, zobaczymy :) Popołudniu poszłyśmy sprawdzić jak obornik, Słonko świeciło, czułam, że mogę latać. Nie było traktora tylko jakiś tam sobie, nieciekawy samochód... Lato się wycofuje powoli. Dzisiejsze słonko tak mówiło