Konkurs Tropowców w Rakowie, 12 dzień pięknego
maja 2013 roku. W cienkim zapsienie, bo
wszyscy chcieli kibicować debiutującej na ścieżce Gabrze. Dobra publiczność,
życzliwa i rozradowana, zdaje się z niczego, zawsze się przyda. Było głośno w
sektorze Gabry, zwłaszcza, że przybyły posiłki z Kraśnika, Mesajanka i Nando,
wilczarze. Z takim wsparciem to nikt nie podskoczy! Tak, organizacja świetna,
jak zawsze w Rakowie, prawie sami znajomi, zaczynamy rozpoznawać twarze i
mordy. Całkiem nowa, urocza bardzo mordka przyjechała z Dorotką, czekoladowy
jamnik szorstkowłosy króliczy Yen. Przed konkursem mistrz kolankowania, na ścieżce
mistrz urodzony.
środa, 15 maja 2013
Konkurs tropowców, Raków 12 maja 2013. Sektor Gabry silny jak nigdy!
poniedziałek, 13 maja 2013
Sobotnie próbne odłożenia i wonne Przytulia wraz z Kokoryczką
czwartek, 9 maja 2013
Narodziny wiosny - Kazimierz Przerwa Tetmajer
Narodziny
wiosny
Gdy
pierwszy nastał dzień wschodzącej wiosny młodej,
najpierwszy zbudził się śpiący na dnie bóg wody
i powstał z chłodnych łez, i głowa kędzierzawa
uderzył w lód, co legł na rzece lśniąca lawa,
i rozpękł z hukiem lód, i z prądem kry się suną,
najpierwszy zbudził się śpiący na dnie bóg wody
i powstał z chłodnych łez, i głowa kędzierzawa
uderzył w lód, co legł na rzece lśniąca lawa,
i rozpękł z hukiem lód, i z prądem kry się suną,
a w słońcu suszył bóg swa głowę krętoruną.
A gdy gorącej blask słoneczny padł na gaje,
bogini wonnych ziół z pościeli miękkiej wstaje
i rozpuściła włos, co aż do ziemi spływa,
i naga polem szła bogini złotogrzywa,
a kędy pola tknie jej włos, tam wnet się trawy
zielona puści ruń i szczaw zielono-rdzawy.
pieszczona wonią sfer, z różanych wyszła krzewów
i uśmiechnęła się do złocistego słońca
bogini, córa nieb, kwiatami władająca.
a kędy spojrzy, kwiat prześliczny wnet wyrośnie
i wkoło lilii, róż, narcyzów kwitnie mnóstwo,
a wśród nich słońcu śle uśmiechy jasne bóstwo.
I powstał lasów bóg, strząsł zwiędłe liście z głowy
i z świeżych sobie wnet splótł liści wian dębowy,
i rozkołysał drzew gałęzie i konary,
i słuchał -- płynął hymn, hymn uroczysty, stary,
i długo słuchał bóg w powadze i zadumie
odwiecznych baśni w tym rozkołysanym szumie.
Brodatych faunów huf i śnieżne nimfy społem,
za ręce wziąwszy się, pląsają nadzy kołem
na łące, kędy blask od słońca złoty pada --
za ręce wziąwszy się, pląsają nadzy kołem
na łące, kędy blask od słońca złoty pada --
przy cudnej wiatru grze tam pląsa bóstw gromada,
świat pachnie, lśni się w krąg i jakąś moc miłosna
lubieżnie pieści go...
świat pachnie, lśni się w krąg i jakąś moc miłosna
lubieżnie pieści go...
Rodząca wstała wiosna.
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
poniedziałek, 6 maja 2013
Typowa, bogata, kwietna wiosna w naszej kotlince
Koniec długiego
weekendu, ponarzekanego, że bez słonka, ale przecież tak wygląda wiosna, ze nie
jest latem… W polach i w lesie wszyscy nadrabiają spóźnienie spowodowane
dłuższą zima (jaka szkoda, że odeszła).
Subskrybuj:
Posty (Atom)