Kto by pomyślał, że
przyjdzie taki dzień, że i MajLo zasmakuje pasterstwa.
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Misia pasie
środa, 16 marca 2016
Borowice-Odrodzenie-Petrovka-Jagniątków ufff śniegu ów :)
Ocean śniegu Pacyfiku miku w zamgleniu.
Niemal Bielsko-Biała w stu odcieniach, 100 % bieli w bieli.
Wszystko zabrała mgła pazerota, ostały się tylko tyczki z flagami z szadzi, świerki i kilka metrów dookoła. Jedynym dowodem, że jest coś dalej byli narciarze z Czech, skądś musieli przybiec przecież.
Zapewne nie było nas widać z daleka, mimo to z bliska wymieniliśmy kilka słów otuchy i radości.
MajLo nie pogubiła w śniegu nóg, górską biel przyniosła na kołnierzu. Wielki plan nie zasypia, zwłaszcza, że w Karkonoszach wciąż pada biel.
środa, 24 lutego 2016
Wyprawa po Skarb
Napełnieni kawą z gwiazd, plujką gorzką, ubrani jak na biegun najzimniejszy wystartowaliśmy po skarb.
wtorek, 26 stycznia 2016
U Wielisławnej Kaczawskiej
Wielisławno w
sukience koronek galowych,
muzyki nie słychać
a organy wystrojone,
Rdzawo prześwitujesz,
soczyście w stu odcieniach gorących wśród stu zimna kolorów.
Wzrok porażony,
piętno bez skazy, gasić je i koić w lesie,
co zacichł białym puchem i zastygł w
chwili niepowtarzalnych układów przestrzennych,
ulotnych zaśnieżeń w nikłym
świetle bezsłońca.
Tylko raz tu tak było
i żal każdego mrugnięcia i szczęście,
że się w tym obrazie maleńki skrawek
świata spotkało i niczego więcej nie było trzeba.
Za cud prosty zobaczenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)