Pierwsza prawdziwa wycieczka w góry. Z Borowic pod Odrodzenie z małym wkroczeniem na czeską stronę Karkonoszy. Szłam ja i babcia szła i moja pani też. Trasa dogtrekkingu w małym kawałku obwąchana. Jeszcze znalazłam śnieg ! Był tu, czekał na moje pieszczoty ! Podziwialiśmy Petrovou Boudę i Śląskie kamienie na czeskiej stronie i schronisko Odrodzenie i Špindlerovou Boudę. Pogoda była łaskawie bogata. Słonko i deszcz i mgły wstawały. W górach wszystko może się zdarzyć. Wracając spotkałam 2 panów Jamników, Beaglową panią i dwa puchate Chow-chowy. Psi sezon turystyki górskiej uważam za otwarty !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję