Wyjątkowa sytuacja
tej zimy, śnieg.

Plan najprostszy, nacieszyć się ile tylko się da. Póki biało i
mróz.

To nasz dowód na to, że zdarzyło się nam zaznać tego, co najbardziej nas
zimą cieszy.
W samą porę, bo chwilę potem śnieg zniknął, przyszedł wiatr, że głowy
urywa.
Obecnie za oknami aura końca świata, targa niemiłosiernie, fruwa nawet
to, co zwykle tkwi nieruchomo.

Dla poprawienia nastroju wracamy myślami do
zaśnieżonego Jaremczyna.
Nadzieja na zaspy, skrzypiący śnieg i szczypiący mróz
wciąż nam towarzyszy.
Zimo wróć!