czwartek, 5 sierpnia 2010

w domu rodzinnym babci Marysi

Poznałam dziś swoją dalszą ludzką
rod
zinę. Gościnna ciocia Teresa i Krysia oraz wujek Tadek i ich piękny ogród to było miłe przeżycie. Najbardziej polubiłam ciocię Teresę, która nie złościła się nawet jak przebiegłam przez rabatę. Dom rodzinny babci Marysi, gdzie moja pani spędzała szczęśliwe chwile dzieciństwa stoi nad rzeką Kaczawą w otoczeniu Gór Kaczawskich. Żyją tam sobie pod szczęśliwym numerem :) Przechadzałam się między pięknymi kwiatami, których nazw nie znam, odwiedziłam z ciotkami ogród warzywny, gdzie pomagałam szukać ogórka i zdecydowanie chcę tam znów pobyć.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję